Rejestracja Logowanie


FreeCurrencyRates.com

Facebook

Newsletter


Wróć do spisu aktualności

Masz kartę kredytową lub chwilówkę? Pamiętaj, że przed długiem nie uciekniesz za granicę

12-10-2018
Masz kartę kredytową lub chwilówkę? Pamiętaj, że przed długiem nie uciekniesz za granicę

Wiele osób mieszkających za granicą na stałe decyduje się w pewnym momencie na wzięcie szybkiej pożyczki lub karty kredytowej. Zanim jednak w pośpiechu podejmiecie decyzję o wyjeździe z Polski w ucieczce przed długami, przeczytajcie ten tekst. Ekspert wyjaśni Wam, że długi nie mają granic.

"Ratunku! Wzięłam chwilówkę i przestałam ją spłacać. Wyjechałam na Ukrainę, a teraz ściga mnie komornik za długi pozostawione w Polsce. Nie wiem co robić, bo dołożyli mi bardzo wysokie odsetki. Błagam pomóżcie" - takie ogłoszenie pojawiło się niedawno na Facebookowej grupie zrzeszającej rosyjskojęzycznych mieszkających w Polsce.

Jeśli komuś wydaje się, że to jednostkowy przypadek, to jest w dużym błędzie. Przeszukując inne grupy i fora internetowe trafiliśmy na sporo podobnych ogłoszeń, których autorzy poszukiwali pomocy, ponieważ grozi im egzekucja komornicza za dług pozostawiony w Polsce. Prawie nikt nie zdawał sobie sprawy, że dług zaciągnięty w jednym państwie nie kasuje się po przekroczeniu jego granicy i wyjeździe. Zderzenie z rzeczywistością jest jednak brutalne i potrafi być bardzo bolesne - szczególnie dla portfela, ale także dla zdrowia psychicznego.

"Wielu Ukraińców żyje w przeświadczeniu, że przekroczenie granicy sprawia, że ich dług magicznie znika, zeruje się, a oni mają na powrót czyste konto. Niestety, ale świat nie jest tak skonstruowany i długi nigdy tak po prostu nie znikają" - mówi Tomasz Kowalczyk z brytyjskiej firmy Safe Debs, która zajmuje się oddłużaniem Polaków mieszkających w Wielkie Brytanii.

Ekspert Safe Debts zwraca też uwagę, że długi bynajmniej nie znikają także po przekroczeniu granicy kraju niebędącego członkiem Unii Europejskiej. Jeśli ktoś zaciągnął dług w banku działającym na terenie Wspólnoty i wyjedzie na Ukrainę, to tam także dług go "dosięgnie".

"Ukraina ma podpisane umowy z innymi państwami i tam także inne banki mogą ścigać swoich dłużników. Dlatego, jeśli obywatel Ukrainy zaciągnie dług w Polsce i wróci do swojej ojczyzny, to musi liczyć się z tym, że któregoś dnia otrzyma od banku list z żądaniem spłaty zadłużenia. W ekstremalnych przypadkach, które wcale nie są takie rzadkie do drzwi klienta w końcu zapuka komornik" - powiedział Tomasz Kowalczyk.

W podobnej sytuacji jaki liczna społeczność obywateli Ukrainy w Polsce są  Polacy z Wielkiej Brytanii. Wielu Polaków wyjechało z Wielkiej Brytanii z powodu ciążących na nich długów. Jednak to nie pomogło uciec im od długów i teraz muszą spłacać pożyczkę wraz z wysokimi odsetkami. Dlatego lepiej przed wyjazdem spłacić wszystkie swoje zobowiązania, ponieważ jest to po prostu tańsze.

"Wyjechałem z Wielkiej Brytanii, bo miałem pozaciąganych tam kilka kredytów. Myślałem, że jak wrócę do Polski, to bank brytyjski nie będzie miał możliwości znalezienia mnie, ale bardzo się pomyliłem. Ostatecznie nie dość, że miałem egzekucję komorniczą, która jest bardzo kosztowna dla mnie, to jeszcze muszę spłacać swój dług i odsetki za zwłokę. Przestrzegam wszystkich, którzy myślą, że jak wyjadą, to bank o nich zapomni, bo to nie prawda. Lepiej wszystko załatwić na miejscu, bo potem płaci się jeszcze więcej. Nie powtarzajcie mojego błędu" - napisał internauta Karol na jednym z polskojęzycznych forów internetowych skupiających emigrantów z Polski.

Analogiczna sytuacja dotyczy również Ukraińców, którzy zaciągają długi w Polsce, a potem wracają na Ukrainę licząc, że polski bank o nich zapomni i nie będzie mógł ich namierzyć.

"Trzeba pamiętać o jednym: długi nigdy nie znikają i nie mają granic. Im dłużej ktoś zwleka z jego spłatą, tym będzie musiał więcej zapłacić" - podsumowuje ekspert z Safe Debts.





Facebook
VK
Newsletter

Newsletter

Dzięki zapisaniu się do newslettera będziesz informowany o nowościach i promocjach!


Wróć na górę strony